Home Podróże po świecieAzja Dubaj. Dojazd z lotniska w centrum świata

Dubaj. Dojazd z lotniska w centrum świata

by Sergiusz

Początek naszej arabskiej bajki zapowiadał się raczej na thriller. Popełniliśmy parę błędów. Czas działał na naszą niekorzyść. Ale wyciągnęliśmy z tego wnioski i się z Wami nimi dzielimy. Jeśli znajdziecie się wieczorem na lotnisku Dubaj World Central – dacie radę.

a

Jeśli będziecie lecieć do Dubaju tanimi liniami Wizz Air, a nie luksusowymi Emirates, wylądujecie nie na głównym lotnisku miasta DBX, ale na DWC. Dubaj szykuje się do EXPO w 2020 roku i do tego czasu lotnisko Dubai World Central ma być centrum świata ze 160 milionami odprawianych pasażerów. Ale póki co, byłe lotnisko cargo jest w trakcie rozbudowy i – co nie ułatwia – dość daleko od centrum miasta.

W ogóle w Dubaju z jednego końca miasta na drugi jest daleko. Miasto rozciąga się na długości grubo ponad 80 kilometrów, dotarcie z jednego punktu w drugi zajmuje naprawdę sporo czasu.

Jeśli przylatujecie do Dubaju wieczorem na lotnisko Dubai World Central, a tak lata Wizz Air z Katowic, musicie musicie zaplanować dojazd do centrum. Z lotniska kursują 2 autobusy: F55 (ostatni odjeżdża o 21:30) i nocny F55A.

Po wylądowaniu, teoretycznie, czasu mieliśmy w bród. Dopiero o 21:30 odchodził ostatni autobus, którym można było dostać się do najbliższej stacji metra – Ibn Batuta. Kolejny kurs „F55A”, jest już o 22:30, przyjeżdża na miejsce o 23:06 i mija się z ostatnim metrem, które odjeżdża o 23.00.

A my potrzebujemy metra, bo mieszkamy po drugiej stronie Dubaju. Zresztą, bez metra w Dubaju w ogóle trudno się poruszać, dlatego warto wybrać hotel blisko metra właśnie.

Po odprawie paszportowej, bezpieczeństwa i odebraniu nadanego na bagaż wózka trzeba było odnaleźć terminal autobusowy i kupić bilet. Terminal jest dokładnie na drugim końcu lotniska. Ale to nic. Jesteśmy tam o 21:00. Do odjazdu autobusu mamy aż 30 minut. Kupa czasu. Choć jest tylko jeden automat do sprzedaży biletów. Jeden! A myśleliśmy, że Dubaj, to technologiczny top! Oczywiście nie można zapłacić kartą, trzeba mieć miejscowe dirhamy. Ale przecież mamy ze sobą walutę. Wciskamy odpowiednie przyciski i… nic. Mamy zapłacić 16 dirhamów. Wkładamy w odpowiedni otwór banknot 20-to dirhamowy i sekundę później automat go wypluwa. Mamy jeszcze drugi banknot. Ale automat traktuje go tak samo. Raz kozie śmierć. Wkładamy w automat „setkę”. Po chwili setka ląduje na chodniku. Przepuszczamy innych pasażerów, im też automat wypluwa dwudziestki, ale jednemu łyka dziesiątkę i wydaje bilet. Lecę rozmienić pieniądze, bo najwyraźniej te nasze, kupione w polskim kantorze tu się nie podobają. Zajmie mi to sporo czasu, bo w terminalu nikt nie chce mi rozmienić kasy. W końcu się udało.

W międzyczasie Magda z Chruczkiem przepuszczają kolejne osoby. Niektórym automat bilety sprzedaje, innym nie.

Z powrotem jestem o 21:25. Podjeżdża właśnie autobus. Próbujemy z rozmienionymi pieniędzmi. I nic. Dalej nie mamy biletów. O 21:29 podchodzi do nas kierowca i tłumaczy, że do automatu trzeba wrzucić dokładnie odliczoną kwotę. A my mamy tylko 20-tki i 10-tki. W żaden sposób nie będzie z tego dokładnie 16-tki. Pal sześć wydaną resztę, pojedziemy i za 20, ale się nie da! Magda wpada na pomysł, że możemy kupić karty długookresowe za 100 dirhamów. Wystukuje odpowiednią kombinację na ekranie i wreszcie się udaje.

Tylko, że ostatni autobus zamyka nam drzwi przed nosem i odjeżdża.

W sumie nic dziwnego, bo jest 21:30. Ale z drugiej strony – dziwne, bo odjeżdża prawie pusty, a pod tym cholernym automatem, który nie sprzedaje biletów, stoi ze 30 wściekłych pasażerów zostawionych samym sobie.

Sprawdzam w lotniskowym internecie. Bez metra, nasza droga do hotelu wydłuży się z 70 minut, do niemal trzech godzin. Masakra.

Szybka decyzja. Dobieramy współpasażerów i jedziemy taksówką do najbliższej stacji metra. Chcemy się targować o cenę, ale taksiarz wzrusza ramionami i pokazuje nam taksometr. Za 30 kilometrów autostradą zapłacimy 80 dirhamów (czyli ok. 85 złotych).

Zdążyliśmy na metro, które jest tematem samym w sobie.

Po pierwsze – nie ma motorniczego. Jeździ automatycznie, bez kierującego.

Patrz gdzie wsiadasz, mężczyzno!

Po drugie – Magda z Chruczem siadają wygodnie w części wagonu przeznaczonej wyłącznie dla kobiet i  matek z dziećmi. A ja stoję w ścisku, w tłumie mężczyzn wszystkich ras i języków.

Najważniejsze, że jedziemy. W hotelu jesteśmy przed północą. To w Polsce zaledwie 22.00. Umieramy z głodu. Na szczęście w pobliżu jest sympatyczna restauracja, gdzie za 13 złotych kupuję dwie shawarmy z dodatkowymi pakuneczkami ostrych papryczek i kiszonych warzyw. Do tego butelkowana woda i jest OK.

Shawarma z paczką kiszonych na ostro warzyw.

Życie zaczyna nabierać kolorów.

Jakie stąd wnioski?

  • Lecąc Wizzairem na lotnisko DWC trzeba mieć ze sobą kupione wcześniej dirhamy. Najlepiej w drobnych nominałach.
  • Albo kupić od razu bardzo przydatne srebrne karty za równe 50 dirhamów, z nabitą kwotą wystarczającą spokojnie na kilka dni normalnego użytkowania komunikacji miejskiej.
  • Pamiętajmy, że autobusy odchodzą co godzinę. I nie ma „poczeka pan jeszcze minutkę!”
  • Na lotnisku sporo jest taksówek (nic dziwnego), a kurs do najbliższej stacji metra kosztuje 80 dirhamów. Nie ma żadnego targowania się.
  • W metrze trzeba uważać, do którego wagonu się wsiada. Jest tu pierwsza klasa (Gold Class) – gdzie siedzenia są wygodniejsze, a tłok znacznie mniejszy. Mężczyznom nie wolno też przebywać w specjalnie oznakowanej części wagonu przeznaczonej dla kobiet i dzieci. Za jazdę w niewłaściwym wagonie jest kara 100 dirhamów.W czasie naszych rodzinnych wyjazdów korzystamy z ubezpieczenia oferowanego przez Twoja Karta Podróże. Możesz je kupić TUTAJ. Polecamy!

Related Articles

38 komentarzy

Dagmara 19 kwietnia 2017 - 10:53

My właśnie w nocy wróciliśmy wizzairem z Dubaju i muszę powiedzieć, że wynajem samochodu też dostarcza pikantnych wrażeń. 😉
Najpierw na lotnisku trzeba odstać wieki, bo pomimo tego że z dużym wyprzedzeniem zgłasza się wypożyczalni godzinę odbioru samochodu oraz numer lotu, to i tak w okienku znajduje się tylko jedna osoba do obsługi i po każdym załatwionym kliencie wychodzi z nim na parking – wcale nie tak blisko położony – i osobiście sprawdza samochód,wydaje go i dopiero wraca po do następnego klienta, a gdy wyląduje pełny samolot, łatwo się domyślić, ile tych klientów w kolejce stoi.
Poza tym pan potrafi zapomnieć, że ktoś czeka na wydanie (bo kazał usiąść nim podstawią samocjód) i pójść z następnymi osobami z kamienna twarzą mijając czekających od godziny. 😀
Samo poruszanie się samochodem po Dubaju to już wyższa szkoła jazdy i bardzo obszerny temat.

Reply
magda 19 kwietnia 2017 - 22:16

Widzieliśmy tę kolejkę do stanowisk „rent a car”. I choć wypożyczalni jest kilka, to chyba wszystkie mają ten sam styl działania. Ale z drugiej strony nie dziwię się Wam, że chcieliście wypożyczyć samochód. Wydaje się, że obywatel bez czterech kółek w Dubaju nie jest nawet „gorszym sortem”, ale podklasą podludzi.
Dubaj jest tak rozległy, a dojazd w niektóre fajne miejsca tak skomplikowany, że my tu codziennie żałujemy, że nie mamy samochodu. Z drugiej strony, gdy gnamy metrem, mijając stojące w korkach długie sznury klimatyzowanych limuzyn, to myślimy, że jednak dobrze jest czasem pojechać transportem publicznym.
Byle nie autobusem, bo korki – masakra!

Reply
Dagmara 21 kwietnia 2017 - 14:16

P.S. W metrze chyba tylko jeden przedział jest dla kobiet i dzieci? Reszta koedukacyjna?
My tylko za pierwszym razem wpadliśmy do tego różowego, tzn.ja i syn, bo mąż wiedział, że ma wsiąść dalej.
Oczywiście najlepiej jedzie się w pierwszym przedziale przy przedniej szybie. 🙂

Reply
magda 31 lipca 2017 - 18:52

Tak, to prawda, Wili też uwielbiał jeżdżenie przy przedniej szybie. Cały czas wtedy kierował pociągiem 😉

Reply
Damian 29 lipca 2017 - 09:00

Czy ktoś wie czy bilet tygodniowy na metro (koszt 110dirhamow) obowiązuje również w busie z lotniska do ostatniej stacji metra jadac z lotniskanWDC? Teraz z tego czytam ten ostatni bus jest o 22.30 wiec lądując o21.20 powinno się zdążyć na niego.

Reply
magda 31 lipca 2017 - 18:51

Bilet okresowy jest i na metro i na autobusy, także te na lotnisko. My lecieliśmy w sobotę, więc kursowanie metra mogło być krótsze, jeśli sprawdziłeś, że z Ibn Batuty odjazd jest po północy, to powinieneś zdążyć bez problemu.

Reply
Damian 29 lipca 2017 - 09:28

Te metro o ktorym piszesz ze odjeżdża jako ostatn kurs 23.02 to chyba w sobotę,lece w czwartek i widzę ze ostatni kurs z IBN Battuta jest o 0.02 wiec jeśli lot bez opóźnień to bezproblemowo.

Reply
Robert 23 sierpnia 2017 - 02:43

Czy na lotnisku DWC jest jakis kantor aby wymienic dolary na dirchamy a jesli tak to czy orientujesz sie czy kurs wymiany jest taki sam jak centrum dubaju??

Reply
sergiusz 23 sierpnia 2017 - 09:35

Tak. Są co najmniej dwa kantory. Rozmienialiśmy tam pieniądze. Ale nie pamiętam kursu. Dirhamy kupiliśmy bez problemu w kantorze w Warszawie. Z tego co pamiętam, w centrum handlowym Arkadia.

Reply
Adrian 20 listopada 2017 - 11:58

Mam dwa pytania, mam zaplanowane wakacje w dubaju z dwojka dzieci, i zastanawiam sie czy po przylocie mozna spokojnie znalezc taksowke na lotnisku tak ze nie bede musial nic wczesniej rezerwowac ? Czy taksowka miala fotelik dla dziecka czy ryzykowaliscie bez ?

Reply
magda 20 listopada 2017 - 23:31

Nie będzie problemu z taksówką, stoją pod lotniskiem. Raczej nie ma szans na fotelik w standardowym taxi, trzeba zamówić kurs samochodu ze specjalnym wyposażeniem. My jechaliśmy z dzieckiem na kolanach. Miłych wakacji! Dubaj jest fajny 🙂

Reply
ADRIANA 20 lutego 2019 - 15:51

ile kosztuje taxa naprawde tak drogo?

Reply
Kuba 2 grudnia 2017 - 20:15

A powrot jest z tego samego miejsca co przylot ?

Reply
magda 3 grudnia 2017 - 14:59

Autobusy na lotnisko odjeżdżają z dworca autobusowego Ibn Battuta.

Reply
wIOLA 7 stycznia 2018 - 22:07

Czy ktoś wie, jaki jest koszt przejazdu autobusem F55?

Reply
Magda 7 stycznia 2018 - 22:23

Wiola,
W Dubaju obowiązuje system kart prepaidowych. Karty kupisz na każdej stacji metra, w biletomatach (są przy przystanku na lotnisku – ale jak czytasz we wpisie, my i kilkudziesięciu innych podróżnych miało z nimi problem) lub w informacji na lotnisku (w godzinach pracy punktu). Na karty możesz nabić bilety okresowe lub doładować dowolną kwotą i korzystać z przejazdów jednorazowych. Koszt biletów jednorazowych zależy od rodzaju zakupionej karty oraz od długości przejazdu. I tak do wyboru mamy Kartę Czerwoną, Srebrną i Niebieską. Dla 1 AED możesz przyjąć przelicznik 1PLN. I tak:

Karta Czerwona kosztuje 2 AED + minimum jeden przejazd (4,6 lub 8,5 AED – zależy od odległości) lub 20 AED za bilet jednodniowy ważny na wszystkie strefy.
Karta Srebrna kosztuje 25 AED ( w tym 6 AED za kartę i 19 AED na wydanie). Ceny przejazdów uzależnione są od ilości przejechanych kilometrów i wynoszą 3, 5 i 7,5 AED. Na Kartę Srebrną nie można nabić biletu jednodniowego, natomiast można nabić bilet tygodniowy (110 AED)

Reply
Lotka 8 marca 2018 - 14:03

Czyli takie same bilety są na metro jak i na autobus?

Reply
Magda 10 marca 2018 - 15:40

Tak, obowiązują te same karty NOL. Karty trzeba nabić w punktach sprzedaży lub biletomatach i można korzystać w metrze i w autobusach.

Reply
dzidek 19 stycznia 2018 - 13:09

Witam.
Będę drążył temat biletów. Wyjeżdżam z trzema osobami do Dubaju. Pytanie: czy na jednej karcie (odpowiednio załadowanej) możemy pojechać wszyscy? czy też musimy mieć 4 oddzielne karty?
dodam, że później musimy wrócić tym samym transportem na lotnisko

Reply
Magda 20 stycznia 2018 - 12:00

Każdy musi mieć swoją oddzielną kartę.

Reply
Dzidek 20 stycznia 2018 - 16:00

Dziękuję.

Reply
Łukasz 5 lutego 2018 - 12:46

Czy dziecko 4-letnie o wzroście 110 cm potrzebuje karty NOL ?

Reply
Tom 12 lutego 2018 - 19:51

Witam czy na tygodniowe karty można się dostać autobusem do sąsiednich miast

Reply
Magda 18 lutego 2018 - 10:04

Trzeba kupić osobne bilety do sąsiednich emiratów.

Reply
Greg 7 marca 2018 - 21:19

Z lotniska kursuje tez autobus N55 ktorym dotarlismy na Dejre w Dubaju.

Reply
lui 25 maja 2018 - 13:15

Witam proszę o odpowiedz,
czy dla 7-letniego dziecka potrzebujemy karty NOL czy dziecko korzysta bezpłatnie?

Reply
Magda 28 maja 2018 - 11:54

Tak, potrzebujecie. Za darmo podróżują dzieci do 5 roku życia. Powyżej tego wieku, uczniowie i studenci mają 50% zniżki.

Reply
Sławomir 7 lipca 2018 - 12:32

Będę w Dubaju od 27 września 4 dni, wylatuję z Katowic i tak rozumiem, że ląduje na Al Maktoum. Pytanie: na 4 dni jaką karte najlepiej kupić? Srebrna chyba nie opłaca się… I czy tą kartę mogę kupić bezpośrednio na lotnisku?

Reply
Magda 26 lipca 2018 - 20:45

Hej, my w takiej sytuacji jeździliśmy na czerwonej karcie, kupionej na stacji Ibn Battuta nie na lotnisku. Koło lotniska Al Maktoum są automaty przy przystanku autobusowym, ale tak jak pisaliśmy były problemy z kupieniem. Natomiast wszystko się zmienia, więc mam nadzieję, że i to zostało ulepszone. Jest też ciekawa aplikacja RTA – transportu miejskiego w Dubaju. My nie próbowaliśmy, ale może przez aplikację można kupić bilet https://www.rta.ae/wps/portal/rta/ae/home/smart-apps?urile=wcm:path:/rta_content/rta/home/smart+apps/rta-dubai/rta+dubai

Reply
Ewa 29 lipca 2018 - 14:55

Witam,
Wybieram się z dwójką dzieci (17 i 15) do Emiratów. Lądujemy w Dubaju na DWC (Wizzerem) o 19:50. Hotel mamy w Sharjah (Grand Hotel). Czy można się tam dostać komunikacją miejską czy raczej taksówką? Jaki jest koszt taxi?

Reply
Magda 31 lipca 2018 - 11:40

Wygodniej będzie na pewno taksówką, ale raczej drogo, bo to przejazd przez całe miasto + do sąsiedniego emiratu. Nie mam pojęcia ile to będzie kosztować, myślę że z lotniska to równowartość 300-400 złotych na oko patrząc, bo z centrum Dubaju do Szardży płaci się za taksówkę ok 200 zł. Można spróbować to wycenić wchodząc na aplikację dubajskiego Ubera lub ich lokalnego systemu przejazdów – nazywa się Careem. Jeśli chodzi o komunikację to też jest to możliwe, natomiast trzeba by sprawdzić rozkłady o tej porze, bo zajmie to w sumie z 3 godziny dojazdu. Trzeba dojechać z lotniska autobusem do metra, metrem do stacji Union Square na dworzec autobusowy lub na central bus station przy stacji Al Ghubaiba, z tych miejsc kursują autobusy do Sharjah.

Reply
magda 2 sierpnia 2018 - 13:20

Witam, mam pytanie czy w automacie sprzedającym karty nol na lotnisku można zapłacić kartą?

Reply
Magda 3 sierpnia 2018 - 21:59

Z tego co pamiętam to tylko gotówka

Reply
Karolus 20 grudnia 2018 - 14:29

Mam przesiadkę w Dubaju. 7 godzin na lotnisku. Czy zdążę dojechać do centrum na “kawę” i wrócić ? Czy warto spinać się czy odpuścić ?

Reply
Sergiusz 30 grudnia 2018 - 00:32

Trochę zależy na którym lotnisku. Jeśli na WTC to może być krucho z casem, ale i tak warto podjechać, choćby do Dubai Mall.

Reply
Darek 8 stycznia 2019 - 10:11

Cześć od kwietnia 2019 Wizz trochę póżniej będzie lądował do DWC (ok 22:30) mam pytanie czy punkt obsługi RTA gdzie można nabyć karty NOL po godzinie 23:00 ?

Reply
Magda 11 stycznia 2019 - 17:16

Nie wiem jak punkt na lotnisku, ale na pewno będzie działał automat na bilety na przystanku autobusowym. A w metrze automaty na kartę działają cały czas w godzinach pracy metra.

Reply
Adam 10 grudnia 2019 - 01:40

Witam, czy jak zwraca się srebrną kartę na lotnisku to zwracają tylko pozostałe środki czy także opłatę za kartę. Czy na czerwonej karcie również pojadę autobusem z lotniska?

Reply

Leave a Comment