Home Podróże po świecieEuropa Wyspy Owcze: Torshavn – co warto zobaczyć w stolicy

Wyspy Owcze: Torshavn – co warto zobaczyć w stolicy

by Magda Pinkwart

Torshavn jest jedną z najmniejszych i najmniej zaludnionych stolic świata. Mieszka tu nieco więcej ludzi niż w Rabce-Zdroju i tylko trochę mniej niż w Koluszkach.

A jednak, w porównaniu do reszty Wysp Owczych, Torshavn to prawdziwa metropolia. Swój dom ma tu przecież co czwarty mieszkaniec Faroe.  

Tu możesz kupić „Wyspy Owcze z pierwszej ręki” – pierwszy przewodnik ilustrowany po Wyspach Owczych Sabiny Poulsen i Sergiusza Pinkwarta:

przewodnik po wyspach owczych

Nazwa Torshavn oznacza Port Thora, od imienia nordyckiego boga burzy i piorunów i słowa havn – oznaczającego po farersku port lub nabrzeże. Farerzy wymawiają tę nazwę: Torszavn, a najczęściej nazywają je po prostu „stolica”. Nie ma tu wieżowców, dominuje niska zabudowa, a drewniane, kolorowe domki w centrum przypominają Reykjavik, tyle że znacznie mniejszy. 

Wili spaceruje po uliczkach starówki w Torshavn – Tinganes.

Stolica Wysp Owczych znajduje się na południowym krańcu wyspy Streymoy. Żeby dostać się do niej z lotniska, trzeba przejechać płatnym, podoceanicznym tunelem. Promy wpływają wprost do portu w sercu miasta. Z innych części wyspy można tu przylecieć także helikopterem, lotnisko znajduje się nieco na wschód od centrum Torshavn. Warto zdecydować się na taki lot, bo jest to chyba najtańsze w Europie. Za bilet dla dorosłego zapłacilismy 120 PLN, dziecko (4 lata) – leci za darmo.

Do Torshavn wybraliśmy się helikopterem – na Wyspach Owczych taki lot należy do najtańszych w Europie.

Serce miasta to port, przy którym znajdują się terminal autobusowy i promowy. Stąd właśnie odpływa kursujący na liczącym ponad 1500 kilometrów, najdłuższym połączeniu promowym świata, M/S Norröna linii Smyril Line, łączący Danię z Islandią, z przystankiem na Wyspach Owczych.

M/S Norröna wpływa do portu w Torshavn.

Stojąc przodem do portu, z lewej strony będziesz mieć fort z latarnią morską, z prawej zespół domków krytych darnią, a z tyłu główny deptak i centrum ze sklepami, księgarniami i butikami.

Jeden z symboli Torshavn – latarnia morska to po farersku viti.

Fort Skansin z 1580 roku miał zabezpieczać miasto przed piratami, którzy najeżdżali odległe wyspy i przez wieki pozostał niezdobyty. W czasie drugiej wojny światowej, kiedy Niemcy dokonywali nalotów na miasto, w Skansin stacjonowało dowództwo alianckie na Wyspach Owczych. 

Fort Skansin góruje nad Torshavn.

Zespół czerwonych i czarnych, drewnianych domów krytych darnią to najstarsza dzielnica miasta – Tinganes. Dawniej zbierał się tutaj farerski parlament (Ting), a pierwsze zgromadzenie odbyło się w 825 roku, w czasach, gdy w większości krajów świata jeszcze nikomu o ideach parlamentaryzmu się nie śniło. Co roku, podczas zjazdów, które odbywały się latem, zgromadzenie podejmowało ważne dla mieszkańców wysp decyzje.

Wili podczas podróży nie lubi być bezczynny i zawsze znajdzie sobie jakąś pracę. W Torshavn zajmował się koordynacją maratonu.

Zgromadzenia ustawodawcze rodziły się w tamtym czasie także w Tynwaldzie na wyspie Man i Þingvellirze na Islandii. Dziś Tingenes to nie tylko starówka, ale także siedziba farerskich władz. Nie ma tu jednak uzbrojonych strażników, a pomiędzy budynkami można spacerować swobodnie. Przy odrobinie szczęścia uda się spotkać na przykład premiera Wysp Owczych idącego na lunch. Teren jest niewielki – da się go obejść w kilka minut, jednak tak malowniczy, że równie dobrze można tu spędzić z aparatem znacznie więcej czasu. 

Port jachtowy w Torshavn przypomina miasteczka na południu Europy.

Po przejściu na drugą stronę Tinganes znajdziesz się w pięknym porcie jachtowym, wokół którego biegnie promenada z kawiarenkami. Stamtąd już blisko na główny deptak handlowy Torshavn. Na ulicy Niels Finsens gøta znajduje się informacja turystyczna, są także sklepy ze słynnymi farerskimi swetrami, użytkowym designem skandynawskim i souvenirami.

Lato na Wyspach Owczych jest naprawdę piękne.

Related Articles

5 komentarzy

Patrycja Song 24 czerwca 2018 - 14:57

Jakie piękne miejsce! Chyba wiem, co będzie moim celem na najbliższy wyjazd za granicę 😀

Reply
Magda 26 czerwca 2018 - 11:47

Oj tak, Wyspy Owcze naprawdę są fajne i zupełnie do niczego niepodobne 😉

Reply
StivenSortled 25 października 2018 - 13:32 Reply
Anna 11 czerwca 2019 - 21:47

To piękne miejsce… Wracam tam w przyszłym roku… Naprawdę warto…. Oderwanie się od Polskiego pośpiechu gwarantowane…. Tam jakby żyło się wolniej … Spokojniej…. Polecam

Reply
JosephExham 2 czerwca 2021 - 13:06 Reply

Leave a Comment